Polowanie zbiorowe „Sosnówka”

Na przełom listopada i grudnia zaplanowano dwudniowe łowy w Kniei.

W imieniny Andrzejów polowaliśmy w obwodzie 61. Liczna grupa 36 strzelców prowadzona przez Huberta Olejnika udała się do łowiska w chłodny, ale pogodny dzień. W pierwszym pędzeniu w okolicach Gwiazdy padły dwie łanie i cielę i koza, a liczna wataha dzików uszła

w komplecie z jednym postrzałkiem. W kolejnym miocie przy Kwadratowej Łące spodziewaliśmy się również dzików i owszem były, ale trzy pojedyncze, z których na karawan trafił tylko jeden – Szymona Lipy (wyposażonego w osobiste kolano żony).

Po sytym gulaszu „popchniętym” ciastem i kawą ruszyliśmy na Sosnówkę, która dała kolejne cztery dziki, lisa i cielę, odszukane przez Łukasza z Docentem bezpośrednio po pędzeniu.

Medalami podzielili się Król Zdzichu Bąk oraz wicekrólowie Hubert Olejnik i gość Krzysztof

Kaczorowski, który strzelił pierwszego cielaka i został przez Prezesa pasowany na Rycerza

Świętego Huberta.

Na zakończenie Andrzejowie Marcinkiewicz, Kacuba i Krężel otrzymali od Prezesa drobne upominki z okazji imienin, co sprawiło, że biesiada w domku odbywała się przy bogato zastawionym stole. Ponadto Krzysiu Siekierka, Romek Panusz i Andrzej Kreżel zadbali o żołądki biesiadników, świętując przystąpienie do grona selekcjonerów w bieżącym sezonie.

W niedzielę Łukasz doszedł jeszcze jednego dzika, odyńca strzelonego na lekko spóźnioną komorę przez gościa Longina Królikowskiego. Dzik leżał po 150 m.

W pierwszy dzień grudnia na Żelazną udała się (ze zrozumiałych względów) zdecydowanie mniejsza grupa łowców. W czternaście strzelb, opolowano cztery mioty i na pokot trafiły

2 dziki, koźlę i lis. Po polowaniu odnaleziono jeszcze jednego dzika, w związku z czym medal Króla trafi do Gabriela Lipy, którego sfora zapracowała na sukces właściciela i kolegów.

więcej zdjęć