Status

You are not logged in.

Hubertowiny Opolskie to impreza myśliwska organizowana co roku przez ZO PZŁ, na stałe wpisana w kalendarz imprez myśliwskich w naszym okręgu. W tym roku postanowiono zorganizować ją na Zamku w Brzegu i z tego powodu nasze Koło zorganizowało polowanie dla gości ZO PZŁ, w przewadze Dian. Polowaliśmy na „Dębinie”, w 3 miotach w sumie padła koza i dzik. Królem polowania została Diana Sylwia. Na Zamku w Brzegu nasz Łowczy Marek Dzierżanowski został odznaczony złotym medalem zasługi łowieckiej.

Tekst i zdjęcia: Adrian Grela

W dniu 25 października gościliśmy w naszych progach Uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej z Wawelna. Dzieci z klas 1-5 w asyście nauczycieli  przybyły do „Kniei”. Koledzy Alfred i Gerard z powodzeniem pomieścili w naszych nowych podwodach prawie wszystkich uczniów szkoły i przywieźli ich do naszej siedziby w Siedliskach.  Spotkanie to było kontynuacją cyklu warsztatów przyrodniczo-łowieckich,  realizowanych w tej szkole przez naszego Kolegę Bronisława Letkiego – pełnomocnika Zarządu Koła ds. edukacji łowieckiej. Gości powitał Sekretarz Koła Adrian, który na początek odegrał  sygnał „Powitanie”, a następnie przedstawił historię Koła i opowiedział n.t. tradycji łowieckich odgrywając w trakcie wybrane sygnały łowieckie. dzieci zaprezentowały samodzielnie wykonane prace trójwymiarowe oraz rysunki o tematyce leśnej, które zostaną poddane ocenie przez Zarząd Koła. Następnie Leśniczy -Kol. Janusz Gruszka opowiedział o lesie i zabrał dzieci na wyprawę w rejon „Kozich Górek”.  Po powrocie z lasu dzieci zostały zaproszone do Kniejówki na smażenie kiełbaski z ogniska,  które przygotował Kol. Eugeniusz Stępień i Roman Panusz. Nauczyciele i dzieci wyraziły wielką radość ze spotkania z myśliwymi z naszego Koła.

Na pierwszą sobotę września zaplanowaliśmy prace gospodarcze związane głównie z  przygotowaniem łowiska do sezonu polowań zbiorowych. O godz. 9.00 pod „Knieją” stawiło się ponad 30 Kolegów, którzy zabrali ze sobą sprzęt w postaci pił spalinowych, siekier, młotków. Wielu przyjechało  terenówkami, które służyły do ciągnięcia przyczep na których rozwożone były zwyżki. Wcześniej – od wiosny – z zakupionego przez Koło zaimpregnowanego materiału myśliwi i stażyści zbijali zwyżki. W taki sposób na naszym placu powstało 40 jednakowych zwyżek, które zostały rozwiezione do łowiska i będą zwiększać skuteczność i bezpieczeństwo podczas polowań zbiorowych.

Po pracach wszyscy zjechali do „Kniejówki” na doroczne szkolenie z zasad bezpieczeństwa na polowaniu, prowadzone przez Prezesa Wojtka Dudika.

29.07.2016 roku, Prezes Wojciech Dudik zaprosił Kolegę Tadeusza Dzierżanowskiego do siedziby Koła,  aby złożyć najszczersze życzenia z okazji 90 urodzin przypadających 30 lipca oraz wręczyć upominek. Przy okazji Łowczy wręczył jubilatowi odstrzał na rogacze.  Jak się okazało tego dnia Św. Hubert obdarował naszego Nemroda szczęściem i Kol. Tadeusz wrócił do skupu z upolowanym rogaczem. :)

W naszym Kole tradycja związana z sygnałami łowieckimi sięga lat 70-tych minionego stulecia. Wówczas jako jedno z nielicznych kół mieliśmy w swych szeregach dwóch trębaczy. Józef Litarski

i Paweł Dowhyluk odgrywali sygnały dla zwierzyny  ułożonej na pokocie zbiorowych łowów, najczęściej „zając i lis na rozkładzie”. W kolejnych etapach dziejów „Kniei” ich dzieło kontynuują Józef Grela, Michał Dzierżanowski, Wojciech Dudik, Adrian Grela, Łukasz Dzierżanowski, Jan Żołyński i Bolesław Czyżewski.

Z inicjatywy Prezesa Wojciecha Dudika w br. koło wystawiło swój zespół na corocznym regionalnym konkursie sygnalistów. W Tułowicach pod nazwą „KNIEJA OPOLE” wystąpili Józef i Adrian Grelowie w towarzystwie Prezesa. Trzyosobowy zespół zgłoszony w klasie C prezentował 3 sygnały i zajął 5 miejsce. Naszych muzyków dopingowali Eugeniusz Stępień, rodzina Cyganowskich, Letkich oraz Łowczy Marek Dzierżanowski.

Tym występem przetarliśmy szlaki na konkursowych zmaganiach i z pewnością będziemy kontynuowali, może w rozszerzonym składzie, naszą obecność w regionalnej sygnalistyce.

Ponadto w budynku Technikum Leśnego, przy którym odbywały się przesłuchania wystawę swych zdjęć przyrodniczych zaprezentował Adrian Grela.

 

 

Sezon na rogacze rozpoczął się w br. wyjątkowo. Podczas pierwszego polowania 14 maja pozyskany został trzeci w historii koła kozioł perukarz. W sobotnie popołudnie kolega Wacław Jankowski udał się w okolice swojego stawku ok. 500 m od domu, gdzie rano zaobserwował perukarza. Kiedy kozioł podniósł się w jęczmieniu, rozemocjonowany oddał trzy strzały, które zakończyły trudny żywot chorego rogacza. W ubiegłym sezonie kozła widział w końcu lipca Adrian Grela i wówczas była to początkowa faza budowania peruki (grube parostki pokryte scypułem). Adrian chciał wtedy uwiecznić go na fotografii, jednak rogacz nagle zniknął, by pojawić się po prawie roku w tym samym miejscu.

Ponadto w dniu polowania rozpoczynającego sezon Św. Hubert obdarował jeszcze Rafała Mocię ciekawym myłkusem oraz seniora Andrzeja Mokrzyckiego wytartym szpicaczkiem.

Smaczny posiłek zorganizowany przez kolegów z Grodkowa pozwolił biesiadnikom długo świętować sukces kolegi Wacława, który w br. obchodzić będzie jubileusz swego 70-lecia.

 

Walne Zgromadzenie odbyło się 23.04.2016 r. tradycyjnie w Siedliskach. Spokojne, rzeczowe obrady o charakterze sprawozdawczym zakończyły się po 2 godzinach w koleżeńskiej atmosferze. Z istotnych zadań na nowy sezon wymienić należy podjęcie działań edukacyjnych wśród młodzieży z inicjatywy kolegi Bronka Letkiego.

Jak zawsze zainteresowaniem cieszyła się ekspozycja trofeów minionego sezonu z wyjątkową liczbą 9 trofeów medalowych. W przerwie znalazł się czas na pamiątkowe zdjęcie, profesjonalnie wykonane przez Adriana Grelę.

Na zakończenie zebrania Honorowemu Prezesowi Jerzemu Bieniowi oraz Prezesowi Wojciechowi Dudikowi po odśpiewaniu sto lat, wręczono upominki  z okazji imienin obchodzonych właśnie 23 kwietnia. Solenizanci zrewanżowali się lampką szampana, a po smacznym obiedzie zadbali również o coś na lepsze trawienie.

Witam.

 

ZO PZŁ w Opolu przesyła  poniższą informację z prośbą o jej rozpropagowanie i przekazanie w elektronicznej wersji na dostępne adresy e-mail.

Ponadto informacja znajduje się na stronie www.pzlow.pl.

 

Przypominam, Prosimy  jak najszybsze umieszczenie na stronach internetowych KŁ, informacji o petycji w obronie polskiego łowiectwa (ustawy).
Podpisanie elektronicznej petycji trwa kilka sekund.

 

Termin upływa 31 stycznia 2016 r.

 

Dostępna jest tylko do końca miesiąca !

Link: http://www.petycjeonline.com/myliwy_to_nie_morderca_przyrody_to_nie_szkodnik.

 

 

Koleżanki i Koledzy !

 

„W ostatnim czasie media bardzo często podejmują temat ustawy „Prawo Łowieckie”, która powinna być jak najszybciej procedowana w Polskim Parlamencie, by zabezpieczyć przyszłość polskiej przyrody, polskiego łowiectwa, ale przede wszystkim by wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Niestety wiele grup interesu, postanowiło wzniecić w Polsce całą masę negatywnych emocji pokazując nieprawdziwy obraz polskiego łowiectwa. Wykorzystując pomówienia, oraz grę na ludzkich emocjach, starają się pokazać społeczeństwu negatywny obraz myśliwego.”

Nie możemy pozostać obojętni, dlatego zachęcamy wszystkich myśliwych oraz sympatyków łowiectwa do podpisania petycji w obronie polskiego łowiectwa, utworzonej przez Magazyn Łowiecki Darz Bór.

 

Działajmy wspólnie i pokażmy siłę polskich myśliwych.

 

Petycja jest dostępna do 31 stycznia 2016 r, po tej dacie zostanie wydrukowana i przesłana do Pani Premier oraz Posłów RP.

 

Szanowna Pani Premier!

W ostatnim czasie media bardzo często podejmują temat ustawy „Prawo Łowieckie”, która powinna być jak najszybciej procedowana w Polskim Parlamencie, by zabezpieczyć przyszłość polskiej przyrody, polskiego łowiectwa, ale przede wszystkim by wykonać wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Niestety wiele osób zwiazanych z organizacjami społecznymi, które starają sie pomagać polskiej przyrodzie, postanowiło wzniecić w Polsce całą masę negatywnych emocji pokazując nieprawdziwy obraz Polskiego Łowiectwa. Wykorzystując pomówienia, oraz grę na ludzkich emocjach, starają się pokazać społeczeństwu obraz mysliwego, osoby polującej, uprawiającej łowiectwo jako wielce uprzywilejowanej….

Otóż nie jest w Polsce łatwo zostać mysliwym. Nie każdy może, a własciwie nie każdy powinien zostać myśliwym.

W parlamencie jest bardzo wielu myśliwych, którzy doskonale rozumieją potrzebę zmian i procedowania nowej ustawy. Niestety zostali oni zakrzyczeni przez organizacje społeczne „mające podobno zajmować się pomocą przyrodzie”, a ostatnio skupiające  się głównie na organizacji protestów.

Nieprawdą jest, że:

” (…) Uchwalenie przez posłów PiS nowego prawa łowieckiego oznaczać będzie m.in.:

  1. Strzelanie do zwierząt 100 metrów od naszych mieszkań i domów, co stwarza oczywiste zagrożenie dla zdrowia i życia oraz zakłóca mir domowy.
  2. Wyposażenie armii 116 tysięcy myśliwych w rewolwery przy braku okresowych badań lekarskich i psychologicznych jakie muszą przechodzić inni posiadacze broni.
  3. Zmuszanie właścicieli prywatnych posesji do udowadniania przed sądem poglądów religijnych by zapobiec polowaniom na ich własnym terenie (!)
  4. Finansowanie myśliwych z budżetu państwa, pomimo, że czerpią oni zyski z zabijania ponad miliona dzikich zwierząt rocznie – zwierząt, które do momentu zabicia stanowią dobro i własność wszystkich Polaków.
  5. Dalsze używanie przez myśliwych trującej amunicji ołowianej, choć prawie wszystkie kraje Europy od niej odchodzą.
  6. Udział dzieci w polowaniach mimo negatywnej opinii Rzecznika Praw Dziecka, Ministerstwa Edukacji Narodowej, psychologów i organizacji walczących o prawa dziecka. (…)”

Wystarczy przeczytać projekt ustawy i kilka innych aktów prawnych związanych z Łowiectwem by dowiedzieć się, że:

  1. Owszem możemy oddać strzał w odległości 100 metrów od zabudowań, ale nie w ich kierunku i tylko i wyłacznie w tedy gdy oddanie takiego strzału nie zagraża bezpieczeństwu osób i zwierząt mogących przebywać w tym terenie.
  2. Aby posiadać jakąkolwiek broń myśliwską musimy przejść badania psychologiczne, lekarskie i cały cykl szkolenia. Owszem w nowym projekcie nie ma mowy o badaniach okresowych, ale podobne przepisy dotyczą osób posiadających broń do celów sportowych…, więc nie jesteśmy wyjątkiem, a jedynie jedną z grup osób uprawnionych do posiadania broni w okreslonym celu, która podlega przepisom prawa!
  3. Potrzebna jest Nowa Ustawa Prawo Łowieckie, by właśnie osoby które nie chcą by na ich terenie odbywało sie polowanie, mogły wnieść sprzeciw, w czasie tworzenia obwodów łowieckich. Nie ma potrzeby by udowadniać odmienność wyznaniową lub inne sugerowane rzeczy. Nowe prawo ma pozwolić właścicielom nieruchomosci wyrazić swoja opinię dotyczącą mozliwości wykonywania polowania na ich terenach.
  4. Budżet Państwa nie dopłacał do tej pory nawet jednej złotówki do działalności myśliwych, choć dzikie zwierzęta chodzące po Polskiej ziemi, robiące szkody w uprawach leśnych, polnych, a także niszczące tereny miast i miasteczek są własnością skarbu Państwa, a więc wszystkich Polaków. Owszem koła łowieckie po odstrzeleniu zwierzyny otrzymywały pieniadze ze sprzedaży tusz pozyskanych zwierząt, jednak przychody z tego tytułu nigdy nie równoważyły kwot total wypłacanych za szkody łowieckie, oraz kwot wydawanych na ochrone upraw i poprawę jakości środowiska bytowania dzikiej zwierzyny. To własnie myśliwi za własne pieniądze i własnym wysiłkiem prowadzą introdukcję drobnej zwierzyny, dbają o bioróżnorodność oraz prowadzą największą akcję edukacyjną dla dzieci i młodzieży „Ożywić Pola”. www.ozywicpola.pl
  5. Nie jest prawdą że cała Europa odchodzi od pocisków ołowianych… Używanie amunicji ołowianej w Polsce, jest objęte badaniami mającymi pokazać kierunek zmian. Jest ona bezpieczniejsza w użytkowaniu, jeśli podejmiemy temat bezpieczeństwa posługiwania się bronią i aspekty związane z balistyką pocisku, oraz zachowaniu przy trafianiu w cel. Nie czekając na zmiany prawne Polscy mysliwi polują także używając amunicji bezołowiowej.
  6. Nigdzie w ustawie nie ma mowy o tym by dzieci mogły uczestniczyć w polowaniach. Art 91 projektu Ustawy mówi wprost, że dzieci poniżej szesnastego roku życia nie moga uczestniczyc w polowaniu w roli naganki… Dziś otaczające nas media, komputery, gry, czasopisma, internet skierowane do młodych osób, pokazują wiele więcej drastycznych rzeczy i treści niż niesie ze sobą uczestnictwo w polowaniu. Żaden rzecznik Praw dziecka, Minister Edukacji, psycholog, nie powinien decydowac o tym jak mamy wychowywać swoje dzieci. Myśliwi, to osoby dla których łowiectwo to Pasja, która wiąże się z poszanowaniem Tradycji, Kultury, Czci i Wiary i w takim duchu wychowujemy swoje dzieci!  Mamy w sobie wiele pokory i rozumiemy dzika przyrodę lepiej niż inni dlatego, że na codzień jesteśmy z nią najbliżej. Jesteśmy jej częścią
  7. To nieprawda, że wiekszość ludzi w Polsce negatywnie ocenia łowiectwo. To tylko 10% ogółu. Reszta osób nie wypowiedziało sie jednoznacznie ze wzgledu na brak wystarczającej wiedzy na ten temat – i własnie ten brak wiedzy pewne grupy osób „chcacych podobno dbać o interes polskiej przyrody” , chcą wykorzystać…

Pani Premier, Panie i Panowie parlamentarzyści !

W nowej kadencji Sejmu pokazaliście, że jeśli potrzebna jest zmiana prawa, wprowadzenie nowego prawa, które ma działać w interesie społecznym jestescie bardzo skuteczni i potraficie działać sprawnie.

Organizacje społeczne które głośno protestują, przeciw ustawie i projektowi przygotowanemu, przez Prawo i Sprawiedliwość, nie pokazują faktów związanych z tą ustawą, niejednokrotnie wprowadzając w błąd opinię publiczną.

Jako osoby dla których Łowiectwo jest życiową Pasją,  nie chcemy obojętnie przechodzić obok spraw które dotyczą naszej przyszłości i mamy tu na mysli nie samo łowiectwo, ale funkcjonowanie przyrody w Polsce.

Nie chcemy by inni zmieniali swoje przekonania na nasze, nie chcemy vegetarian namawiac do jedzenia mięsa, nie chcemy wmawiać innym, że nasz punkt widzenia świata, jest jedyny i właściwy, nie chcemy nikomu mówić jak ma żyć. Szanujemy innych zdanie i poglądy. Nie zależy nam na zbijaniu kapitału politycznego, finansowego, czy wielkim rozgłosie. Jesteśmy skromną grupą która chcie by ktoś uszanował nasze poglądy, nasz styl życia, naszą pasję. Jesteśmy myśliwymi, nie mordercami!

Żyjemy w Polsce Prawa. Demokracja to poszanowanie prawa jednostki. Wierzymy że Prawo i Sprawiedliwość to nie tylko zwykłe hasła, ale wyznaczniki kierunków działań dzisiejszego Parlamentu.

z wyrazami szacunku

 

Myśliwi i sympatycy łowiectwa.