Status

You are not logged in.

W dniu 12.07.2015r. odbył się Okręgowy Zjazd Delegatów. Z naszego Koła brało w nim udział 3  delegatów: Wojciech Dudik, Jerzy Bień i Adrian Grela.  Ze względu na sprawozdawczo-wyborczy charakter zjazdu do najważniejszych jego punktów należało:

-wybór Okręgowej Rady Łowieckiej na kadencję 2015 – 2020

-wybór delegatów na XXIII Krajowy Zjazd Delegatów

-wybory członka Naczelnej Rady Łowieckiej

Zjazd skończył się dla nas sukcesem ponieważ aż 2 naszych delegatów – Wojciech Dudik i Jerzy Bień, zostało wybranych do Okręgowej Rady Łowieckiej.

W dniu 21 czerwca, na strzelnicy myśliwskiej w Opolu-Grudzicach, jak co roku, odbyły się Zawody Okręgowe Kół z opolszczyzny. Wystawiliśmy w tym roku 2 drużyny w klasie otwartej, w  składzie których znaleźli się:  Krzysztof Szober, Adrian Grela, Hubert Olejnik,  Łukasz Dzierżanowski, Rafał Dzierżanowski, Tomek Dzierżanowski. Całodzienne zmagania nie były łatwe z powodu zmiennej pogody  oraz wysokiego poziomu strzelających z 12 łącznie wystawionych  drużyn w klasie otwartej. Ostatecznie z wynikiem 1321 pkt zajęliśmy po raz kolejny II miejsce drużynowo w klasie otwartej. Wyniki naszych zawodników przedstawiały się następująco:

Hubert Olejnik: 461 pkt / 500  /4 miejsce/

Krzysztof Szober: 452 pkt  / 8 miejsce/

Łukasz Dzierżanowski: 408 pkt

Adrian Grela: 407 pkt

Rafał Dzierżanowski: 339 pkt

Tomek Dzierżanowski: 335 pkt

Warto dodać, e nasz Kolega Remigiusz Włodarczyk zajął 3 miejsce zdobywając 462 pkt.

Walne Zgromadzenie w br. miało charakter sprawozdawczo-wyborczy. Zarząd kończył 5 letnią kadencję w składzie Prezes –  Wojciech Dudik, Łowczy – Marek Dzierżanowski, Podłowczy – Eugeniusz Dubiniec, Skarbnik – Andrzej Sieheń i Sekretarz – Adrian Grela. Jak się okazało w tym samym składzie rozpoczął kolejną kadencję, a brak zgłoszenia innych kandydatów świadczy o zaufaniu i dobrej ocenie pracy kolegów z Zarządu. Podobnie przebiegły wybory do Komisji Rewizyjnej, której skład pozostał niezmieniony – Przewodniczący Edward Galla, członkowie Bolesław Żabski i Jan Żołyński. Wybieraliśmy również w tym dniu naszych przedstawicieli na Okręgowy Zjazd Delegatów PZŁ. Z naszego grona wyłoniliśmy trzech delegatów w osobach Jerzego Bienia, Wojciecha Dudika i Adriana Greli. Podczas obrad Honorowy Prezes Jerzy Bień wręczył odznaczenia łowieckie przyznane naszym członkom w minionym sezonie: Brązowy Medal Zasługi Łowieckiej – Krzysztofowi Szoberowi i Januszowi Gruszce, Medal Zasłużony dla Łowiectwa Opolszczyzny – Hubertowi Olejnikowi, Józefowi Hałdasiowi, Januszowi Gruszce, Krzysztofowi Szoberowi. To ostatnie odznaczenie otrzymał również Pan Jan Kownacki, mieszkaniec Siedlisk, który przez wiele lat czynnie uczestniczył w zagospodarowaniu łowieckim obwodu 61 i w wieku 88 lat ze wzruszeniem odbierał to wyróżnienie.

Osiągnięty wynik finansowy w wysokości 41 tys. zł, zgodność w podejmowaniu wyborów i sprawne prowadzenie obrad przez Prezesa Wojciecha Dudika pozwoliły zakończyć zebranie po 3 godzinach w dobrych nastrojach, przy smacznym posiłku.

Tekst: Wojciech Dudik

Zdjęcia: Adrian Grela

Kontynuując trwające od kilku lat działania, postanowiliśmy i w tym  roku dokonać wsiedlenia bażantów. Zakupiliśmy z OHZ Moszna 30 osobników /27 kur i 3 koguty/, które  zostały wypuszczone 10.03.2015r. w  obw nr 61 w rejonie Niemodlina i Grodźca, w miejscach stanowiących biotop rodzimej populacji bażantów. W akcji brał udział Łowczy, Sekretarz oraz Marek Paluch – znany fotograf ptaków i przyrodnik.

tekst: A. Grela, zdjęcia: M. Paluch, A. Grela

Podtrzymując piękną i wieloletnią tradycję organizowania corocznych Bali Myśliwskich w naszym Kole,  postanowiliśmy w tym roku bawić się w Karczmie „Zagłoba” w Opolu. Podczas spotkania i omówienia oferty z właścicielem okazało  się, że miejsce swoim wystrojem nawiązuje do tradycji myśliwskich, a w menu restauracji znajdują się potrawy kuchni myśliwskiej.  Wszystko to spowodowało, że jednomyślnie zdecydowaliśmy się do  zorganizowania naszego tegorocznego Balu myśliwskiego  właśnie tam.

Tradycyjnie imprezę rozpoczął  Kolega Prezes Wojciech Dudik  witając wszystkich gości. W rogi myśliwskie zadęli Prezes, Adrian, Józek i Jasiu grając sygnał „Powitanie”.

Przybyło 107 osób, z czego 26 członków naszego Koła z osobami towarzyszącymi. Ta frekwencja choć daleka od idealnej, pokazała po raz kolejny, że co roku na naszej imprezie bawi się to samo grono przyjaciół, dla których trud organizatorów zawsze przekłada się na dobrą lub bardzo dobrą zabawę.

Dzięki zaangażowaniu Jacka Kurka, który zmontował ekspozycyjny stelaż, mogliśmy pochwalić się  tegorocznymi  trofeami łowieckimi kozłów i byków, wśród których znalazły się medalowe parostki rogaczy  Prezesa, Adriana i Remka, a także niewycenione  jeszcze wieńce byków Remka, Adriana i Tomka.  Zorganizowaliśmy również jeden konkurs z wiedzy łowieckiej dla Pań, w którym wszystkie uczestniczki wykazały się bardzo dobrą znajomością łowiectwa i wiedzą na temat naszego Koła.

W menu poza tradycyjną kuchnią, znalazły się pyszne potrawy wykonane z cielęcia jelenia i dzików pochodzących z naszej kniei.  Przygotowano szwedzki stół z wędlinami, a na drugą kolację zaserwowano upieczonego dzika z kaszą. Jak zwykle dobrego jedzenia nie brakowało. Brakowało natomiast miejsca na parkiecie, który szczelnie wypełniali niemalże wszyscy uczestnicy balu, powodując zdumienie zespołu muzycznego „Pacodeos”, który grał wyśmienicie i okazał się „strzałem w 10-tkę” Adriana, który ów zespół zorganizował na tegoroczny bal.

Tego dnia szczególnie świętowali Koledzy Dzierżanowscy: Marek i Tomek, bo obchodzili w tym dniu swoje urodziny. Zostali poproszeni przez Prezesa na środek sali, gdzie kwiaty i upominki wręczyła ima nasza Diana – Basia Mocia. Wszyscy hucznie zaśpiewali naszym Kolegom „100 lat”.

Imprezę uświetnił pokaz sztucznych ogni, który w prezencie dla „Kniei” zorganizował już po raz kolejny  kuzyn Adriana -Gracjan Humeniuk.

W opinii gości Bal przeszedł do historii jako bardzo udany, co obrazują zdjęcia wykonane przez dwóch fotografów:) Kto nie był-niech żałuje. Zapraszamy za rok.

Tekst: Adrian Grela

zdjęcia: Marek Paluch, Adrian Grela

Tekst: Adrian Grela

Zdjęcia: Adrian Grela, Marek Paluch

 

Zakończyliśmy sezon polowań zbiorowych w obwodzie 71 dwudniowym polowaniem: 3 stycznia na Dębinie i 4 stycznia w rejonie Wodociągów.
W sobotnim polowaniu uczestniczyło 20 myśliwych, opolowano 5 miotów, oddano 29 strzałów, padło 7 dzików. Bardzo atrakcyjny okazał się miot „Stara Woliera” gdzie psy rozbiły 2 watahy dzików rozpierzchających się w różnych kierunkach. Jednego z dzików strzelił zaproszony gość Krzysia Szobera, co już stało się u nas regułą, że gościom szczęście sprzyja. Królem polowania sobotniego został Tomek Goryl, strzelając z jednego stanowiska trzy warchlaki i jednego dzika w ostatnim miocie.

Niedzielne polowanie – 13 strzelb – na części południowej „Wodociągów” zapowiadało kiepski rezultat, nie trafiliśmy na dziki. Dopiero na części północnej trafiliśmy na pojedyncze dziki. Z przedostatniego miotu psy wyprowadziły rannego wycinka i osaczyły w okolicach „Spalonej leśniczówki”. Decyzją prowadzącego na miejsce, gdzie słychać było szczekanie psów pojechał Tomek Goryl z Irkiem Soblem, który po emocjonującym podchodzie osaczonego odyńca strzelił. Dzik miał pa       rodniową ranę postrzałową i nie miał przedniego biegu.
W ostatnim miocie dzika strzelił Zdzichu Bąk, który został królem polowania. Opolowano w sumie 7 miotów, oddano 8 strzałów, w tym cztery strzały Irka Sobla…

Tekst i zdjęcia: Marek Dzierżanowski

W naszym corocznym planie polowań polowanie to było zawsze  jednym z bardziej atrakcyjnych.  Ze względu na teren oraz prowadzącego – Kol. Adama Cyganowskiego, który doskonale znał las i zwyczaje zwierzyny, każdy wiązał z tym polowaniem duże nadzieje.  Adam, po tym jak 3 dni przed polowaniem dowiedział się, że ma być ponad  35 myśliwych,  mocno przejął się względami organizacyjnymi i poprosił Adriana o pomoc w prowadzeniu polowania.  Zorganizowanie polowania przy tak dużej liczbie myśliwych to bardzo trudne  wyzwanie logistyczne dla prowadzącego, któremu zawsze zależy na jak najlepszym odegraniu swojej roli. W rozmowie telefonicznej Adam przekazał swojemu pomocnikowi  plan polowania i usłyszał od niego zapewnienie, że na pewno wszytko pójdzie zgodnie z planem…

Na zbiórce w sobotni mroźny poranek stanęło 30 myśliwych – mniej niż się zgłosiło. Ze względu na wykonany plan łań i byków w I klasie wieku, polowaliśmy na byki w II i III klasie w., cielęta, sarny kozy, dziki i drapieżniki. Po odprawie wyruszyliśmy na polowanie.   I miot,  w pobliżu „Gwiazdy”był bardzo obszerny i  wymagał bardzo dobrej organizacji, aby niekonwencjonalny sposób rozstawienia myśliwych i naganki przyniósł zamierzony efekt. Udało się. Adam miał „nosa”. W miocie stwierdzono jelenie i kilka watah dzików. Padło sporo strzałów. Upolowano 6 dzików, ciele jelenia i       1 lisa. W obliczu trudności polegających a to na konieczności poszukiwania postrzałka, a to na potrzebie odwiezienia przemokniętego naganiacza, Adrian z Adamem zmienili pierwotny plan i postanowili zrezygnować z miotu wokół „Sahary” aby kontynuować w rejonie „Kwadratowej Łąki”. Szybki szkic mapy na firmowych tekturkach Adasia z „Gatty”:), pozwolił Adrianowi na  zaplanowanie II pędzenia.  Zabrał ze sobą 8 myśliwych i rozstawił miot wzdłuż „Tunelowej” zamykając go do Gwiazdy. Adam tymczasem szczelnie obstawił „Kwadratową Łąkę”. Po rozpoczęciu pędzenia padły strzały do dzików i jeleni. Niestety większość niecelnych. Zaproszona Diana oraz Remik strzelili po dziczku. Po tym miocie nastał czas posiłku, który w formie cateringu dostarczyła  sprawdzona restauracja „Złoty Róg”. III miot -„Sosnówka”. Ze względu na wystarczającą ilość myśliwych udało się obsadzić wszystkie ambony, zwyżki i stałe weksle zwierzyny. Po rozpoczęciu pędzenia znów padło sporo strzałów, a z miotu dochodziło nieustające szczekanie psów głoszących zwierza. Z gęstych młodników swoje barłogi niechętnie opuszczały watahy dzików. Jednak dzięki wzorowej pracy naganiaczy i psów udało się im wypchnąć je na linię myśliwych. Polowanie dobiegało końca.

Na zbiórce przy rozłożonym pokocie Adam ogłosił efekt polowania, na którym padło cielę jelenia, 11 dzików i 1 lis. Prowadzący podziękował wszystkim za bezpieczny udział w polowaniu. Odtrąbiono sygnały pośmiertne. Ogłoszono króla polowania, którym został Krzysiu Szober.

Pomimo braku byków selekcyjnych, w miotach dopisały dziki, które zawsze przynoszą dużo radości myśliwym. Mogliśmy zawdzięczać je świetnej pracy psów Gabriela, Krzyśka, Huberta i Tomka, a także naganki, która dobrze wypełniła swoją pracę.

Tekst: Adrian Grela

Zdjęcia: Marek Paluch

Jak co roku o tej porze spotkaliśmy się w wyjątkowym czasie – na polowaniu Wigilijnym. Polowanie to miało inny, uroczysty charakter,  związany z nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia. Jego celem było przede wszystkim spotkanie się braci myśliwskiej w Kniei, przy okazji zorganizowanego polowania zbiorowego, a po jego zakończeniu  „połamanie” się opłatkiem i złożenie sobie Świątecznych życzeń.

Głosy rogów myśliwskich, w które zadęli punktualnie o godzinie 8.00 Kol. Prezes, Józek, Jasiu i Łukasz, oznajmiły że czas stanąć na zbiórce.  25 myśliwych wraz z zaproszonymi gośćmi i dziesięciu naganiaczy tworzyło historię tego polowania.

W każdym z 3 miotów padały strzały i towarzyszyły emocje. Obecność dzików w pędzeniach oznajmiały psy naszych Kolegów,  grubo je oszczekując, dając tym samym nadzieję myśliwym na spotkanie z czarnym zwierzem.

To było bardzo udane polowanie, o czym świadczyła zarówno miła spokojna atmosfera jak i obfity pokot, na którym znalazł się byk szpicak, 5 łań, ciele, 6 dzików i koza. Królem polowania został Kol. Tadziu Fiszer. Było to rekordowe pod względem ilości upolowanej zwierzyny polowanie Wigilijne w naszym Kole.

Po polowaniu spotkaliśmy się w świątecznie udekorowanej siedzibie naszego Koła, na Wigilii, podczas której Kol. Prezes zabrał głos życząc myśliwym i ich rodzinom Wszystkiego co najlepsze z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Potem podzieliliśmy się opłatkiem składając sobie życzenia a następnie degustowaliśmy pyszne tradycyjne potrawy wigilijne.

Tekst i zdjęcia: Adrian Grela